sobota, 2 stycznia 2016

Zebrało mi się na wspomnienia.

Królik przez dwie godziny latał po pokoju. Hasał i skakał, gryzł kable i skakał trzęsąc pupą (królik twerkuje). Wyglądało to naprawdę uroczo.Odkryłem "nową" piosenkę Kayah pt. "Za Późno". Muszę przyznać, że jest super. Zasłuchałem się w niej i postanowiłem, że zrobię sobie... Podsumowanie roku 2015. Tak na szybko.
.
Ze stycznia nie pamiętam zbyt wiele. Wiem, że 7 stycznia muzułmańscy terroryści zrobili zamach na redakcję "Charlie Hebdo" co spowodowało, że kilka osób straciło życie. 18 stycznia założyłem Twittera i pamiętam, że moim pierwszym Tweetem było zdjęcie scenariusza do filmu, który miałem nakręcić z dziewczynami u babci na wakacje. Pamiętam także akcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i chwalenie się na Instagramie serduszkiem, które dostałem. Ogólnie to lubię wrzucać pieniądze na tę akcję, ponieważ dzięki panu Owsiakowi dostałem pompę insulinową w 2007. W styczniu rozpoczęły się także Mistrzostwa Świata w Piłce Ręcznej. W Katarze. Przegraliśmy z nimi, ale dlatego, że oszukiwali (Dokładniej to przekupili piłkarzy z różnych reprezentacji i wzięli ich do siebie, a nawet sędziów. Głównie z Serbii)
.
Luty rozpoczął się źle. Jedyne co pamiętam z tego miesiąca to to, że 1 lutego wymiotowałem, a później w telewizji obejrzałem jak wygraliśmy z Hiszpanią i zajęliśmy trzecie miejsce na tych MŚ.
.
Marzec był miesiącem oczekiwań. Czekałem na 9. dzień. Poniedziałek. Wtedy właśnie miała zostać pokazana reprezentantka Polski na Eurowizję - Monika Kuszyńska. Wtedy nie wiedziałem, że to ona będzie reprezentować nasz kraj. 6 dni wcześniej, we wtorek skręciłem kostkę koleżance. Do dzisiaj się tego wstydzę...
.
Kwietnia nie pamiętam.
.
1 Maja wybrałem się na spacer po Łęcznej. Wiecie na kogo natrafiłem? Zza poczty wybiegł jeleń i biegał w kółko jak potłuczony. Wezwałem policję i razem z funkcjonariuszami ganiałem za nim. Ostatecznie trafił bezpiecznie do lasu. 19 maja urodziny Jasia i... pierwszy półfinał Eurowizji. Długo oczekiwany. Cieszyłem się, że do finału przeszła Polina Gagarina, ale wkurzyłem się, że odpadła Trijntje Osterhuis. Kochałem jej piosenkę (could you walk along, walk along, babe). W drugim półfinale, który odbył się dwa dni później była Polska. Jak ja się cieszyłem, gdy trafiła do finału. Tam jednak zajęła 5 miejsce od końca z 10 punktami (wiem, że mieliśmy 5 punktów od Francji). Ostatecznie wygrał Mans Zelmerlow ze Szwecji, którego piosenka "Heroes" znajdowała się u mnie na szóstym miejscu. Druga była Polina!
.
1 Czerwca na dzień dziecka, w naszej szkole odbył się konkurs talentów. Wziąłem w nim udział z nietypowym talentem - gwizdaniem. Zagwizdałem piosenkę "A million voices" Poliny Gagariny (nie mogłem innej) i zdobyłem wielkie owacje od publiczności. Dostałem 37 punktów i zająłem trzecie miejsce... od końca. Na stronie szkoły usunęli mnie z grupowego zdjęcia uczestników i nawet nie pojawiłem się na filmie z przedstawienia. Mama przestała mi wierzyć, że wziąłem w nim udział.
.
Prawie cały lipiec spędziłem u babci. Kłóciłem się z Olą. Wyzywaliśmy się. Ogólnie to te wakacje nie były przyjemne, mimo że chodziliśmy na spacery do lasu (Boże, jaka ta Korytyna jest ładna), robiliśmy ogniska z kiełbaskami, grilla, zjeżdżaliśmy na rowerach z górki, chodziliśmy do sklepu (oddalonego o 1 kilometr, w sąsiedniej wsi), pracowaliśmy też na polu i jedliśmy owoce zebrane w sadzie i ogrodzie. To było super.
.
Pierwszy tydzień sierpnia też spędziłem u babci. Później, 9 sierpnia u mamy na urodzinach.  Kupiłem jej bombonierkę i czekoladę. Tego samego dnia postanowiłem, że też sobie coś kupię. Z pięćdziesiątką w dłoni poszedłem do Tarasów Zamkowych w Lublinie i kupiłem sobie dwie koszulki. Jeny. Jak tam drogo. Rzadko mi się udawało znaleźć coś taniego. Nie lubię kupować nowych ciuchów.
Sierpień jest też ważnym miesiącem! Siedemnastego założyłem bloga. Dwudziestego drugiego opublikowałem pierwszy post. Tak od sierpnia, do 2 stycznia prawie codziennie pisałem moje opinie, wiersze, wspomnienia... Podsumować dalsze wydarzenia z 2015 można w archiwum bloga. Jak ten czas szybko leci ;_;