sobota, 16 stycznia 2016

Nadrabianie dzieciństwa

Znalazłem w internecie odcinki serialu Total Drama Presents Ridonculous Race. Jest to spin-off serii Totalna Porażka i muszę przyznać, że jest świetny. Totalna Porażka to serial mojego dzieciństwa. Nie chciało mi się czekać na polską premierę, więc zacząłem oglądać po angielsku. Idzie mi nieźle choć ze słuchania jestem kiepski. Wciąż nie mogę uwierzyć, że premierę miał 8 lat temu. Obecny sezon (7 lub 8, zależy dla kogo) jest taką inną wersją The Amazing Race. Uwielbiałem to.
Najbardziej polubiłem 4 pary: najlepszych przyjaciół, matkę i córkę, metali i kandydatki na policjantki. Ogółem prawie wszyscy są fajni, ale nowi. Są tylko 3 stare postacie. Niedługo obejrzę 8 odcinek, ale zanim to zrobię, to pokażę wam zdjęcia lasu koło mojego bloku. Zrobiłem je moim telefonem komórkowym. Byłem tam kilkanaście minut temu.
Bezpośredni odnośnik do obrazka
Od pewnego momentu musiałem schodzić nad rzekę na pupie. Nogami się nie dało, bo się ślizgały. Chciałem się łapać gałęzi pobliskich krzewów, ale te się łamały.
Bezpośredni odnośnik do obrazka
Ostatecznie warto było tu zejść
Bezpośredni odnośnik do obrazka
Ta okolica jest naprawdę piękna
Bezpośredni odnośnik do obrazka
Wieprz zamarzł
Bezpośredni odnośnik do obrazka
Drzewa
Bezpośredni odnośnik do obrazka
Znowu Wieprz
Bezpośredni odnośnik do obrazka
Śnieg.
Najgorsze było wchodzenie na górę. Raz musiałem wchodzić nogami, ale bardzo powoli. Raz się przewróciłem i musiałem podpierać się łokciami. Moja dłoń wylądowała w tym śniegu i było bardzo zimno. Ostatecznie uważam, że opłacało się pójść nad rzekę. Niesamowite miejsce. Szkoda będzie mi się stąd wyprowadzać w przyszłości.