środa, 27 stycznia 2016

Fraszka "Fraszka"

FRASZKA
Czemu kolego taką dzisiaj masz minę,
Czyżbyś znalazł sobie dziewczynę?
A może w domu wybuchła draka
Bo znalazłeś sobie chłopaka?
Taka mała fraszka, a potrafiła rozśmieszyć tyle osób - panią psycholog, mamę, tatę, kolegów ze szkoły. Panią w bibliotece bardzo rozśmieszyła, więc poprosiła mnie, żebym tą fraszkę napisał na kartce. Powiedziała też, że to najzabawniejsza fraszka, którą ostatnio słyszała.
.
Po lekcjach odbył się już 3. konkurs w grze komputerowej (pierwszy był 2 tygodnie temu - 2 miejsce, a drugi tydzień temu, - 3 miejsce) "Bitwa na Rzucanie". Oczywiście w szkolnej bibliotece. Zająłem 2 miejsce!!!!! Od końca. Jestem w to beznadziejny, ale w międzyczasie gdy rozrywki trwały dalej, to śpiewałem moim wysokim głosem (takim kobiecym), który irytował jednego chłopaka (mój wróg). Śpiewałem różne piosenki: "It's raining man, Hallelujah!!!" albo jedną z arii operowych, której nazwy nie pamiętam. Panią oczywiście to rozśmieszyło, ale i inni mieli jakoś lepszy humor. Konkurs wygrał mój dobry kolega, który mieszka ulicę dalej ode mnie. Drugie miejsce kolega mieszkający obok niego. Co za przypadek. Po konkursie w bibliotece zostały tylko 4 osoby i pani. Nudziło nam się, więc postanowiłem odegrać parę scenek teatralnych z moimi różnymi głosami. I tak np. udawałem dziecko, które właśnie narobiło w pieluchę (taki dziecięcy głosik), metalowego piosenkarza, żonę, która prosiła męża o pieniądze na operację , mężczyznę, którego zdradziła żona. Zagwizdałem też piosenkę "A million voices" Poliny Gagariny (pani prosiła, ponieważ chłopaki rok temu nie chodzili jeszcze do naszej szkoły), a później ją zaśpiewałem. Oczywiście znowu wysokim głosem. Dodatkowo jeszcze podśpiewywałem piosenkę "Molitva" Mariji Serifović. Wciąż zastanawiam się, czemu tą piosenkę znam na pamięć. Przecież nie umiem mówić po serbsku :P. Przyszła do nas też pani psycholog, ale nie widziała moich scenek, więc zaprezentowałem je jeszcze raz. Wychodząc ze szkoły, gadaliśmy z kolegą różne zabawne dialogi. Może rzeczywiście powinienem zostać aktorem? Łódzka Szkoła Filmowa teraz nie wydaje się takim złym pomysłem.
.
.
.
Nie wiem o czym mam jeszcze napisać. Brat kupił mi "Angorę", a na polskim dostałem 4 za pracę domową :)