czwartek, 31 grudnia 2015

To już jest koniec...

tego roku. Kupiliśmy z bratem na jutro prezenty dla taty (urodził się 1 stycznia) i nudzimy się.
Rankiem przeczytałem w "Angorze" felieton pana Janusza Korwin-Mikkego. Opowiadał o tym, jak nami manipulują media mówiąc, że demokracja to najlepszy ustrój.
Moim zdaniem monarchia jest lepsza (w felietonie też to było napisane), ponieważ następcy tronu są uczeni od urodzenia jak rządzić krajem, a zdecydowanie łatwiej obalić rządy złego króla niż rządy złego premiera. W końcu szef rządu został wybrany "demokratycznie".
W drugiej części felietonu pojawił się wątek o urzędnikach, którzy praktycznie rządzą nami - obywatelami. Żeby zrobić wiele rzeczy, trzeba zgłosić się do Urzędu Skarbowego, ZUSu i do innych instytucji. W Polsce jest 9 razy więcej urzędasów niż żołnierzy. Oznacza to, że jesteśmy zgubieni.
Nie mamy dostępu do broni, ani nie potrafimy się bronić. Urzędasy niszczą ludziom życie, a zegar zagłady wskazuje 3 minuty do Północy (Według zegara zagłady, Północ to ogólnoświatowy kataklizm, który mógłby doszczętnie wyniszczyć ludzkość. Najbliżej tej godziny był 62 lata temu. Była wtedy 23:58. Czy w 2016 wybije 0:00? O tym się przekonamy)!
A tak poza tym to przyszła do mnie paczka z Kożuchowa (koło Nowej Soli) za wygraną w ogólnopolskim konkursie na ozdobę choinkową. Wiecie co mi wysłali? Eurobiznes :)
.
Edit: 17:27
Zostało sześć i pół godziny. Spędzam sylwestra w domu. Będę oglądał koncert we Wrocławiu na TVP2. Będzie Maryla Rodowicz, Sarsa, Margaret.... Posiedzę sobie na Twitterze (bardzo dużo dziś tweetuję). Niedawno wrzuciłem na Instagrama ostatnie selfie w 2015. I wiecie co? Smutno mi, że muszę spędzać tak sylwka. Z nudów przeglądam twitterowe hashtagi #sylwester #moj2015rok i widzę, że nie tylko ja spędzam ten dzień w ten sposób. Mama z bratem idą do kościoła, a ja? Ja nic.
.
Edit: 19:42
Hotel w Dubaju płonie. W międzyczasie królik wpierdziela dywan :P