poniedziałek, 30 listopada 2015

Koniec listopada

To już prawdziwy koniec tego depresyjnego miesiąca. Pogoda pokazała swój "listopadowy" charakter. Od samego rana było wietrznie i deszczowo.


Nie chcę się zbytnio rozpisywać, więc:
Na historii lekcja była niezbyt ciekawa. Cały czas było pochmurno.
Na Biologii był sprawdzian.
Na angielskim rozpadało się, że ja pierdzielę. Przez chwilę miałem wrażenie, że zamiast kropel deszczu z nieba spadały sople lodu! Nawet w sali na chwilę zgasło światło. Niesamowite.

Na geografii patrzyłem się cały czas w mapy. Naprawdę mam dziwne zainteresowania.
Na niemieckim dostałem 3.
Na matematyce była lekcja o kuli i o sferze.
Ale teraz najważniejsze: język polski. Kolejna lekcja z lekturą "Kamieni na Szaniec". Dała mi ona dużo do myślenia. Np. ciekawiło mnie, co by zrobił Zośka gdyby żył o 11 miesięcy dłużej.
.
Lipiec i Sierpień 1944 roku to były naprawdę interesujące miesiące. W lipcu Polska tak jakby odzyskała wolność. Armia Czerwona wyzwoliła okolice Lublina i utworzyła tam komunistyczny rząd. Zaledwie kilka dni przed Powstaniem Warszawskim, które wybuchło 1 sierpnia.
Dzisiaj prawie nikt nie pamięta, że dla mieszkańców Lublina i okolic było to szczęście w nieszczęściu. Polska odzyskana wolność, a właściwie pseudowolność, ponieważ polscy patrioci byli mordowani. Tak zostaliśmy potraktowani za walki z nazistami, SS i innymi. Tak nas potraktował rząd. Mimo wszystko PRL miał w sobie to coś. Tak samo jak dwudziestolecie międzywojenne. Gdyby PRL nie był komunistyczny, to byłby raj. Dobrze rozwinięta kultura (Polska Szkoła Plakatu, Teatry), nauka (trzeba było mieć talent, by dostać się na studia). Podobały mi się szczególnie lata 70. i 80. Muzyka tamtych czasów była naprawdę interesująca (Anna Jantar, Manaam). A sport? Perfekcyjny! Mieliśmy po kilkadziesiąt medali olimpijskich. Mieliśmy z czego być dumni. Linie kolejowe były doskonale rozwinięte, polskie firmy nie były sprzedawane Niemcom.
.
Ach. Gdyby współczesna Polska mogłaby być jak w PRLu. Oczywiście nie politycznie i nie przemysłowo. Po prostu, żeby kultura, sport, edukacja pozostały takie jakie są.
.
Jeśli jesteś z YouTube i chcesz dowiedzieć się więcej na temat koncepcji Stanów Zjednoczonych Europy (USE) to tutaj dokładnie to opiszę.
Stolicą tego państwa byłby Wyszehrad, malutkie miasteczko na północy Węgier.
Granice tego państwa byłyby całkowicie chronione.
Języki urzędowe byłyby cztery: polski, słowacki, węgierski i czeski.
To z tymi państwami powinniśmy się trzymać blisko, bo to my jesteśmy ze sobą spokrewnieni.
Podział administracyjny wyglądałby tak:
a) Kraje Związkowe: (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry) każde z innym prawem, językiem i walutą. Jednak granice KW można swobodnie przekraczać. Można też bez żadnych zbędnych formalności przeprowadzić się z jednego kraju KW do drugiego.
b) Stany: (np. Małopolska, Morawy) Każdy KW dzieliłby się na Stany. Każdy stan to główna kraina historyczna. W Polsce byłyby to: Śląsk, Pomorze, Kujawy, Warmia, Mazury, Polesie, Ruś Czerwona, Wielkopolska, Małopolska (cała, z Krakowem, Lublinem, Sosnowcem. Radomiem, Kielcami itd.) i inne.
c) Powiaty: Powiaty byłyby współczesne. Ich zadania by nie uległy zmianie. Nie istniałyby jednak powiaty grodzkie (tzw. miasta na prawach powiatu)
d) Gminy: Tak samo jak powiaty.
Sejm znajdowałby się w Wyszehradzie. Każdy kraj związkowy wybierałby po 100 posłów (lub więcej) do Wyszehradu (Wyszehrad jako jedyny byłby miastem na prawach Stanu). USE liczyłyby 63 milionów mieszkańców i byłyby jednym z największych, najludniejszych i najpotężniejszych państw w Europie.
Gospodarka opierałaby się min. na polskim węglu.
Współpracę międzynarodową rozpoczęlibyśmy z Rumunią, Mołdawią, Chinami, Japonią i Białorusią.
Flagą tego Kraju byłby wzór:
Lewy górny róg: Flaga Węgier z godłem pośrodku.
Prawy górny róg: Flaga Polski z godłem pośrodku.
Lewy dolny róg: Flaga Czech z godłem pośrodku.
Prawy dolny róg: Flaga Słowacji. Sama, bez godła pośrodku.
Powstaniu USE sprzyjają nasze przyjazne stosunki z tymi państwami oraz bliskość kulturowa i wspólna przeszłość.
Dzisiaj niesamowicie się rozpisałem.
.
Edit: 22:43
Już koniec 5. edycji Top Model Polska. Wygrał Radek. 2 miejsce zajęła Karolina Pisarek, a trzecie Jakob. Najbardziej kibicowałem właśnie Jakobowi, ale mówi się trudno :(.
Na samym początku finału miała miejsce mała rewia. Po wybiegu chodzili wszyscy wyeliminowani uczestnicy i nasza finałowa trójka. Dziewczyny miały bardzo dziwne kapelusze :P
Nawet nie wiecie jak mnie zdenerwowała przegrana Jakoba. On się naprawdę nadawał. Radek to taki mały, chudzielec. Moim zdaniem Karolina powinna być druga (czyli tak jak jest) i żeby Radek z Jakobem zamienili się miejscami. To tylko moje zdanie.
Pogadajmy teraz o reklamie H&M z Katy Perry. Jaka ona jest cudowna *.*
Katy Perry
Co z tego, że nie stać mnie na ubrania w H&M. Reklama jest cudna. Uwielbiam Katy.
Dodałem Tweet: Mam ochotę wyskoczyć przez okno... Dostałem dużo RT :P

niedziela, 29 listopada 2015

Nic po mnie nie zostanie

Jestem przygnębiony.
Tak sobie zacząłem myśleć, co by się stało gdyby platforma "Blogger" upadła. Co by się stało z tymi wszystkimi moimi wypocinami?
Po mnie nic na tym świecie nie zostanie. Nic nie zostawię. Wszystko przepadnie.
.
Edit: 15:09
Ta reklama Allegro mnie dołuje. Zawsze jak ją widzę to chce mi się płakać. Jest taka urocza, przepiękna... Na dodatek dzisiaj widziałem takie urocze dziecko na mszy świętej i ono też było takie słodkie. Btw dzisiaj jest pierwsza niedziela adwentu.
Wszystko jest takie urocze. Dlaczego ja nie mogę cieszyć się życiem? Mój mózg jest głupi!
.
Edit: 18:52
Marzę by mieszkać w Lublinie. Jest tu sporo ładnych zabytków. Robiłbym dużo zdjęć i wrzucałbym je tutaj :)
Historia Lublina jest naprawdę ciekawa! Np. W latach 20. i 30. w Lublinie produkowano samoloty marki "Lublin". Przed wojną znajdowała się tu największa szkoła talmudyczna na świecie - Jeszywas Chachmej Lublin. Obecnie też jest uczelnią, ale już nie największą :). Może niedługo pojadę do Lublina (mieszkam naprawdę blisko) i porobię parę fotek. Po prostu się tym tak strasznie jaram. Ale i tak nikogo to nie obchodzi...
Pociesza mnie słowo Hundedecke.
.
Edit: 19:27
A jak ma na imię twoja matka? Moja to Polska.
I tak nadal jestem smutny.
.
Edit: 21:07
Zarchiwizowałem stronę na archive.org/web/ i czuję się znacznie lepiej.
Niewiele brakowało, a bym usunął tego bloga i przeniósł się na Wordpress.
Tata kupił dzisiaj niesamowicie gruby (500 albo 600 stron) numer "Twojego Stylu". Może trochę przekartkuję to czasopismo? Na okładce jest Małgosia Foremniak. Boże, jaka ona jest śliczna *.*

sobota, 28 listopada 2015

Nie ma to jak sobota.

Uwielbiam takie poranki, gdy budzę się wyspany i idę jeść śniadanie. Zawsze, ale to zawsze jest takie samo - Płatki śniadaniowe. Najbardziej lubię kukurydziane. Nie przepadam za czekoladowymi.
.
Za oknem na bank jest mróz, ale na szczęście nie muszę nigdzie wychodzić.
Widoczek. Firanka nieco zasłania :)
.
W sobocie najlepsze jest to, że mogę łazić po domu jak chcę. Jest naprawdę ciepło i milutko, więc chodzę tylko w spodniach od piżamy.
.
Na sam początek dnia najlepsza jest muzyka i mój ulubiony gatunek, pop.
Dzisiaj wsłuchiwałem się w piosenki min. Lady Gagi "The Edge of Glory" (polecałem ją wczoraj) i "Marry the Night"; Kayah: "Na językach"; czy nawet Adele "Hello".
Mój guścik muzyczny jest naprawdę skromny :)
.
Zawsze marzyła mi się miłość.
Zawsze chciałem mieć taką uroczą sesję zdjęciową rodem z Tumblra :)
Gdy rozmawiałem z pewną dziewczyną na czacie, to ona opowiedziała mi, że to urocze jak chłopak się rumieni (a często mi się to zdarza) i mówi: "urocze"; "słodkie" i tym podobne. Nie wiedziałem o tym. Kiedyś zdarzyło mi się powiedzieć na niemieckim, że piesek na zdjęciu jest słodziutki. Dziewczyny się zaśmiały i powiedziały, że to było przeurocze.
Nawet niemieckie słowo: "Hundedecke" jest takie śliczne :). Jako jedyne, które kojarzy mi się ze słodkością.
.
Obecnie nudzę się siedząc na Twitterze. Może pójdę znowu posłuchać muzyki? A jak skończę, to zrobię sobie kawy z mlekiem.
Uwielbiam soboty.
.
Edit: 17:47
Wszedłem z ciekawości na stronę polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Na profilu Belgii znajduje się status: ostrzegamy przed podróżą (czyli drugi najbezpieczniejszy).
Francja ma taki sam status.
Patrzę tak na to wszystko i cieszę się, że mieszkam w Polsce.

piątek, 27 listopada 2015

Czy ja jestem komuś potrzebny?

Postanowiłem zrobić sobie zdjęcie za pomocą Selfie Sticka. Tak na próbę, żeby zobaczyć jak on działa:
Nie jest zły :P
Przeżywam trudny okres. Jest mi strasznie smutno i rozmyślam na tematy, o których nie chcę myśleć.
Dzisiejszy dzień w szkole też jakoś nie był fajny.
Na polskim nadal przerabiamy "Kamienie na Szaniec" (akcja pod Arsenałem). Powiem wam, że to naprawdę wymagało odwagi.
"Kadłubek" o mało nie zepsuł akcji, przez swoje emocje.
Więcej można przeczytać na Wikipedii (link).
Na WFie złapałem doła. Graliśmy w piłkę ręczną. Smutno mi się zrobiło bo prawie każdą piłkę przepuściłem (stałem na bramce). Jedną nawet złapałem, ale ta się odbiła i trafiła do bramki :(
Przez chwilę grałem na boisku i mocno oberwałem w rękę. Na szczęście nic się nie stało.
To nic. Jak wróciłem do domu to zobaczyłem, że wygrałem konkurs literacki w Płocku. Jadę tam w następną sobotę!!! Napisałem opowiadanie pod tytułem: "Ja nerd".


Na 100% porobię zdjęcia w Płocku.
Ale będzie fajnie.
Mogę odhaczyć 3 duże miasta z listy: "Miasta, w których byłem i opisałem je na blogu". Mam już Olsztyn (24-28.08), Warszawę (9.11) i właśnie Płock :)
.
Edit: 15:22
Polecam na dzisiaj piosenkę Lady Gagi pt. "The Edge of Glory".
Edit: 15:42
A tak pozwolę, że jeszcze coś dopowiem. Dzisiaj na biologii dostałem plusika :D
Nie chcę się chwalić, ale dostaję go co każdą lekcję. Na szczęście złożyło się, że mamy teraz takie tematy, na których się znam. Nareszcie mogę czuć się jak ekspert klasowy (na geografii też tak mam). Na przykład dzisiaj mieliśmy skupisko, ludność, demografię. Tak jak na geografii, tylko, że gatunkowo.
.
Edit: 18:48
Całkowicie zapomniałem o tym powiedzieć. Interesuję się bardzo II Rzeczpospolitą. W zeszły poniedziałek wziąłem udział w konkursie na jej temat, a dzisiaj dostałem nagrodę za udział. W zeszłym roku wziąłem udział i zająłem drugie miejsce. W tym roku żadne na podium. Nagrody są. Drobne, ale są:


czwartek, 26 listopada 2015

Coś innego

Zimno, bardzo zimno. A śnieg? Troszeczkę spadło. Naprawdę, ociupinkę. Jak wyszedłem na dwór to zobaczyłem, że na ławce pod moim blokiem spadło nieco białego puchu.
Znowu miałem farta. Natrafiłem się na zamarznięte kałuże. Oczywiście na nich stąpałem. Delikatne "chrup, chrup, chrup" rozbijało lód na kawałki.

Uwielbiam to
.
.
Pierwsza lekcja - Religia. Zdołowała mnie. Temat był o przyjaźni i miłości. Ja nie mam przyjaciół, ani miłości. Przez całą lekcję siedziałem smutny i nie chciało mi się nic mówić.
Przygnębienie minęło podczas godziny wychowawczej. Mówiliśmy jak ma przebiegać egzamin gimnazjalny (ten prawdziwy i ten próbny)
Na matematyce - mojej ulubionej lekcji, dostałem piątkę z piątkowej kartkówki.
Kolejną lekcją był język polski - oczywiście ciąg dalszy przygód harcerzy z "Kamieni na Szaniec". Kocham tą wspaniałą, patriotyczną książkę. Mam dużo przemyśleń na jej temat.
Zamiast dwóch technik mieliśmy chemię (na której byliśmy na głupim apelu pt. "Stop nienawiści") i geografię. Miałem okazję zabłysnąć.
Na niemieckim była kartkówka. Na szybko napisałem i mam nadzieję na mocne 3 (albo słabe 4).
Koniec.
.
Pora na coś co nie jest na temat mojego dnia. Wszyscy wiemy co się dzieje w Brukseli, stolicy Belgii. Wojsko łazi po ulicach przez zagrożenie atakiem terrorystycznym. Czy to dobrze? Właśnie nie. Dlaczego więc nie możemy zamknąć granic? Albo jeszcze lepiej.
Złączyć Grupę Wyszehradzką w jedno państwo?
To nie jest zły pomysł.
Ma nawet pozytywne skutki. Przecież z Węgrami się przyjaźnimy, a Słowacja i Czechy są nam bliskie kulturowo i językowo.
Stolicę umieścilibyśmy w Wyszehradzie. Państwo miałoby nawet 60 milionów mieszkańców. To naprawdę dużo.
Czemu by nad tym nie pomyśleć?
.
Edit: 18:27
Muszę przyznać, że polityka jest bardzo interesująca.
Uwielbiam czytać artykuły na jej temat. Z chęcią też o niej dyskutuję. Mam jednak trochę straszne przypuszczenia, co do przyszłości świata...
.
Edit: 21:25
Nie mogłem się powstrzymać. Znowu założyłem konto na Tumblr i dodałem pierwszy post. Lublin podczas tegorocznych wakacji.
Bo Polska to piękny kraj :)

środa, 25 listopada 2015

Zimno, zimniej, coraz zimniej

Nie miałem co robić rano, więc postanowiłem, że zrobię sobie selfie aparatem. Wyszło dopiero za 15 razem. Nie jest dobre, ale najlepsze z tych co zrobiłem :)
Dzisiaj rano, na dworze panowała bardzo niska temperatura. Minus sześć stopni Celsjusza...
Na szczęście mogłem sobie podeptać po zamarzniętych kałużach. Miałem szczęście, że się nie spóźniłem na chemię - pierwszą lekcję, która i tak była strasznie nudna (nie do końca, w końcu celuloza to ciekawy temat). Na Wiedzy o Społeczeństwie nie chciało mi się nawet gadać. Bezrobocie, podstawy ekonomii i te sprawy... Na żadnym z dwóch WFów nie poszło mi dobrze. Cały czas robiłem coś źle (chociaż czasami się udawało, ale to rzadko).
Po szkole musiałem poprawiać sprawdzian z fizyki. Szczerze mówiąc, ruch był niesamowicie ogromny. Nawet 32 osoby pisały go razem ze mną. To było dosyć dziwne.

wtorek, 24 listopada 2015

Za miesiąc!

Dziś jest 24 listopada. Za miesiąc jest 24 grudnia! Co to oznacza? Do świąt zostało 30 dni!
Od razu po powrocie ze szkoły poszedłem nagrywać filmik na YouTube i między innymi poruszyłem w nim temat świąteczny. Zobaczycie za parę godzin, jak go wstawię :)
.
Edit: 17:04
UWAGA! TU JEST MATEMATYKA. JEŚLI JEJ NIE LUBISZ TO NIE CZYTAJ.
Dzisiaj po matematyce zaczepiłem na chwilę panią od matematyki ponieważ w końcu znalazłem twierdzenie do mojej teorii, którą jej pokazałem kilka miesięcy temu. Powiedziała, że fajnie to wymyśliłem, lecz to jest jakieś wyrażenie algebraiczne, które odkryłem sam. Super, a już myślałem, że odkryłem coś nowego.
Jakby kogoś ciekawiło to twierdzenia brzmią tak:
"Jeżeli liczba naturalna jest mniejsza od 100, to jej drugą potęgę możemy obliczyć dodając do siebie kwadrat liczby jej dziesiątek, kwadrat liczby jej jedności oraz dwukrotność liczby jej dziesiątek pomnożoną przez liczbę jej jedności"
"Jeżeli liczba naturalna jest trzycyfrowa, to jej drugą potęgę możemy obliczyć dodając do siebie liczbę 100 pomnożoną przez liczbę setek do kwadratu, liczbę dziesiątek do kwadratu, liczbę jedności do kwadratu oraz liczbę 100 pomnożoną przez dwukrotność liczby jednośći"
Bardzo skomplikowane :)
Dzisiaj na WFie zamiast grać w siatkówkę, to ćwiczyliśmy na szkolnej siłowni :3
.
Edit: 20:40
Nawet nie wiecie jak jestem dumny z tego, że Polska przyjęła repatriantów. 150 osób. Przejrzałem zdjęcia i się popłakałem.
Trafią do województwa Warmińsko-Mazurskiego.

poniedziałek, 23 listopada 2015

Co za dzień

Gdy po kilku godzinach szkolnej męczarni wyszedłem z tego piekielnego budynku, zaczął wiać tak silny wiatr, że aż odechciewa ludziom się żyć. Strach było wyjąć ręce z kieszeni. Typowy polski mróz. Czekam z niecierpliwością na grudzień i śnieg.
.
Na lekcjach nie mogłem się w ogóle skupić. Nie wiem czemu.
Bolała mnie nawet głowa, ale jakoś dałem radę.
Rano gdy ze smutkiem na twarzy, wychodziłem do szkoły, dostrzegłem, że trawa pokryta jest szronem. Szkoda, że nie śniegiem. Śnieg jest lepszy.
Na zdjęciu słabo to widać.
Dzisiaj z Biologii dostałem dwa plusiki za aktywność na lekcji. Dało mi to drugą już piątkę (Oł jea).
Na geografii pani oddała pisane w zeszłym tygodniu kartkówki z Ameryk i dostałem czwóreczkę :P
Lekcja była na temat Australii, ale nie to było najciekawsze.
Zobaczcie jak kontynent na antypodach wygląda do góry nogami.
Mały słodki kiciuś :3
.
Edit: 22:32
Już za tydzień finał Top Model.
Wygrać musi Jakob. Oprócz niego przedostała się Karolina Pisarek i Radek.
Magda (Thank God) i Karolina Gilon (Nieeee) odpadły przed finałem.
Wciąż nie wiem czemu to oglądam. Mam przez to kompleksy :D
Mam już 12 tysięcy tweetów. Mam rozmach!

niedziela, 22 listopada 2015

Describe your life

Hejka. Dziś jest dobry dzień. Za oknem ogromny chłód, a ja siedzę sobie przed laptopem i piszę posta. Jest strasznie cieplutko :)
Dzień musiałem rozpocząć odrobieniem lekcji (niedzielna tradycja), po czym dowiedziałem się, że dzisiaj mój blog kończy 3 miesiące! Świętujemy.
.
Postanowiłem, że zrobię dzisiaj specjalnego posta z tej okazji. Porobiłem dzisiaj mnóstwo fotografii (uwielbiam to robić) i zamierzam przedstawić je w formie pt. "Describe your life" (opisz swoje życie). Zdjęcia są zaskakująco dobrej jakości (bardzo mnie to cieszy).
.
Jeśli masz tak samo w jakimś przypadku, to napisz w komentarzu. Będzie mi bardzo miło.
.
Zaczynamy :)
.
 Oto mój najlepszy przyjaciel. Łóżko. Lubię na nim poleżeć, chociaż często się trzęsie i skrzypie. Ma już 11 lat i jest piętrowe. Jestem bardzo wygodny i mam na nim 2 kocyki, 2 poduszki i jedną dużą poduchę. Na kołdrze leży telefon. Zwykły szajs za 150 złotych. Na tablicy widać plakat drużyny Górnik Łęczna. Jest ona z mojego miasta, więc to taki "obowiązek" mieć ją powieszoną nad łóżkiem. Podejrzewam, że 90% ludzi kibicuje jakiejkolwiek drużynie ze swojego miasta lub okolic. Nieważne czy to drużyna piłkarska, siatkarska, czy żużlowa. Na pewno tak jest. Nad plakatem widać motylki i karteczki z rysunkami. Jestem bardzo wrażliwy (choć łatwo mnie zdenerwować) i lubię piękno przyrody i sztukę. Uwielbiam kulturę (muzea, teatry, kina, zabytki). Motyle są ładnymi owadami, chociaż żyją krótko. To smutne. A na karteczkach rysunki przedstawiają śmieszne sceny, które narysowałem podczas wakacji.
 To są moje słuchawki. Posiadam 2 pary. Tak na wszelki wypadek. Nie mam co do nich szczęścia. Często się psują. To są ostatnie słuchawki w domu. Jak te się zepsują to nie wiem co zrobię. Moim ulubionym gatunkiem muzycznym jest Pop. Najlepiej mi się go słucha. Często wyobrażam sobie własne wersje teledysków. Mają zawsze klimat pasujący do piosenki. Obecnie słucham "Naucz Mnie" Sarsy. Nie rozumiem hejtów. Przecież ona ma fajny głos.
 Nie posiadam na ogół drogich i markowych rzeczy. Oto jeden z dwóch wyjątków. Plecak Puma kupiony na promocji w Lidlu, czy tam innym bajzlu. Nie rozumiem tego, że ktoś kupuje np. bluzkę za 100 złotych. Ja tak nie robię, ale jeśli komuś się podoba, to niech mu będzie.
 Ja np. w swojej szafie mam takie "łachmany". Czy to złe, że nie ubieram się modnie?
 Na co dzień (tzn. nie dokładnie na co dzień. Podlewam je raz na miesiąc) opiekuję się trzema kaktusami: Józkiem,
 Stefanem
 i Waldemarem. Uwielbiam je. Chciałbym kiedyś mieć więcej, ale przez ten bałagan (mam brata niechluja i tatę "chomika" :P) nie mam gdzie ich ustawiać.
 W Maju kupiłem sobie tani tablet (za 250 złotych), ale po nieco ponad miesiącu został rozdeptany przez mojego brata. Nadal mi wisi te pieniądze (bo to jego wina ponieważ położył go na podłodze, a jak kładł się spać to postawił na niego stopę). Teraz w ogóle nie działa i marzy mi się, żeby go rozwalić. Przecież z niego nie ma żadnego pożytku.
 Jestem patriotą. Nie tylko w słowach, ale i w czynach. Np. nie dawno poszedłem na marsz organizowany przez powiat łęczyński (11 listopada - Święto Niepodległości)
 Uwielbiam podróże. Zawsze przywożę z nich pamiątki. Najczęściej są to zdjęcia, ale niekoniecznie. Np. mam w swojej kolekcji miniaturową Wieżę Eiffela, Kopenhaską syrenę, małą makietę zamku w Chęcinach, dzwonek z Ojcowa. magnes ceramiczny z Trok (Litwa), smoka z Krakowa, drewnianą figurkę z Żywca, a nawet małą podstawkę z Częstochowy. Mam oczywiście więcej pamiątek, ale nie chciało mi się ich szukać.
Na sam koniec. Uwielbiam sport. Bardzo. W domu amatorsko podnoszę ciężarki, robię brzuszki, skaczę na skakance, jeżdżę na rowerze stacjonarnym (na normalnym też, ale to już w terenie). Na zewnątrz z chęcią spaceruję i trenuję chód sportowy (oczywiście amatorsko).
.
Jak piszę takie posty, to wyobrażam sobie, że nikt tego nie czyta ;_;
Na prawdę się postarałem i mam nadzieję, że post wam się spodoba.
Jak nie to trudno.
Edit: 13:32
Oglądam skoki narciarskie #skijumpingfamily.
Po wyjściu z kościoła, postanowiłem, że pójdę do domu i wrócę zrobić zdjęcia Łęcznej. Uwielbiam fotografię :)





Mam nadzieję, że jakiś Polak będzie w Top 10!

sobota, 21 listopada 2015

Ciężka praca

Dzisiejszy dzień to kompletne szaleństwo.
Z samego rana musiałem zejść do piwnicy by zanieść tam tekturę. Na samym początku nie chciało mi się tego robić, ale pomyślałem, że dobrze byłoby zrobić coś pożytecznego. No cóż. Zrobiłem to co miałem zrobić.
Później z mamą złożyliśmy ubrania i zabawki w workach i zanieśliśmy je pod blok (akcja, która pomaga biednym ludziom). To naprawdę świetna rzecz. Pomoc innym. Rzadko czuję się tak dobrze, jak właśnie po pomocy innym. Nawet tej najdrobniejszej (np, przepuszczenie starszej pani w drzwiach na poczcie, jej "dziękuję" jest dla mnie warte więcej niż miliony dolarów).
Na sam koniec była totalna demolka. Rozwaliliśmy kanapę, a jej części musiałem roznosić do kontenerów. Siła jest!
Teraz pora na słodkie lenistwo :3
.
Edit: 13:46
Żadnego lenistwa.
Skończyłem właśnie pracę w kuchni.
Z mamą zrobiliśmy taką mini zdrową pizzę
Chociaż w piekarniku może być także duża ;)
.
Dam wam przepis :)
.
Na sam początek potrzebujemy ciasta do pizzy.
.
Przepis na nie znajdziecie na tej stronie. Oczywiście ciasto ma pozostać surowe ;)
.
Później należy wziąć foremki. Najlepiej ceramiczne. Polać je odrobinką (naprawdę odrobinką) oleju, po czym rozsmarować po całym naczyniu. Następnie ciasto rozgnieść i uformować na dnie i brzegach naszych foremek.
.
Następnie widelcem zrobić trochę dziur na powierzchni ciasta (ale nie na ścianach). Najlepiej z 30-40 dziur (mowa tu o takiej większej foremce, na małej wystarczy 20).
.
Później dodajemy do foremek jabłka (oczywiście wcześniej umyte i pokrojone w małe kawałeczki)
i posypujemy je cynamonem.
.
Włożyć do piekarnika i nastawić na 200 stopni.
.
Edit: 16:04
#SkiJumpingFamily #skijumping
Dzisiaj skoki!!!! Twitter będzie huczał!

piątek, 20 listopada 2015

Piątek

To był piękny dzień. Bez zarzutów. Cieszę się, że jestem wolny, że żyję. Mogę słuchać muzyki, mogę chodzić na spacery, uczyć się, myśleć o filozofii, o nauce, o matematyce. Dziękuję za to wszystko każdemu, kto się mną opiekuje. Tak melancholijnie i krótko.
Wystarczy na dziś.
Dodatkowo napisałem Wiersz. Szukajcie go w rubryczce :)

czwartek, 19 listopada 2015

Fascynują mnie przejścia graniczne.

Jeśli chodzi o terminologię delimitacji i demarkacji to muszę przyznać, że jestem bardzo zainteresowany tymi tematami.
Zawsze mnie ciekawiły granice. A to między dwoma gminami, miejscowościami, ale najbardziej państwami. Widziałem takich przejść niewiele w swoim życiu. Chociaż zawsze były ciekawe.
Czasami pisało na nich: "Granica Państwa - przekraczanie zabronione", a obok stały budki strażników ze Straży Granicznej (świetne chłopaki. dziewczyny również :D).
Moja ulubioną granica Polski znajduje się w Krynkach. Byłem tam 2 lata temu, ale zdjęć nie posiadam...
(zdjęcie wzięte z tej strony)
"Pas drogi granicznej - przekraczanie zabronione". Czyż to nie ekscytujące? Dla mnie owszem.
(zdjęcie wzięte z tej oto strony)
Zawsze lubiłem przekraczać granicę. Służył mi do tego fajny paszport.
Wszelkie mosty graniczne, wojska ochrony pogranicza są tak dla mnie interesujące, że na prawdę nie mogę się powstrzymać od czytania tych tematów :P

środa, 18 listopada 2015

Rozkmina

Rozkmina na temat życia.
Zanim poszedłem do szkoły, to myślałem na temat wojny. Co jeżeli by wybuchła? Przecież to możliwe. Wyobrażałem sobie, że w Polsce przeżyło tylko 15 milionów ludzi (straszne) i, że większość miast zostało zniszczonych. Boję się, że to w ciągu najbliższych kilku dni stanie się prawdą :(
Wychodząc z domu, ucieszył mnie widok na niebo. Na dodatek na zewnątrz był przyjemny chłód, który niesamowicie orzeźwiał moją twarz :).
Na chemii nie mogłem się skupić na lekcji, chociaż była ciekawa. Nie wiem czemu, ale nagle zaczął padać deszcz, co mi się nie spodobało :(. Przecież pogoda była ładna.
Później był WOS, a jeszcze później WF. 2 razy.
Na pierwszym przeglądałem z zainteresowaniem moje stare zdjęcia na telefonie. Dingo ("mój" pies, który przebywa u babci) i Mucha (mały cielaczek, który wówczas miał 5 dni *.*) całowali się w oborze. To było takie urocze. Z przyjemnością wróciłem do tej chwili. Miałem też zdjęcie kaczek (zrobiłem je w kwietniu), które pewnie są już duże. Mój telefon to taka skarbnica tegorocznych wspomnień :P
Na fizyce był elektromagnetyzm. Pani stwierdziła, że powinienem studiować filozofię, bo stwierdziłem, że magnes nie zawsze był magnesem, bo kiedyś musiał zostać stworzony. Logiczne, nie?
.
Język polski jest okropny. To przedmiot dla myślących szablonowo. Dostałem dwie tróje, bo myślałem jak chciałem. Tak to się kończy...
Po matematyce wyszedłem ze szkoły szczęśliwy bo znowu wiatr dmuchał w moje włosy. Co za przyjemność.

wtorek, 17 listopada 2015

Spotkanie z pisarzem.

Dzisiaj na spotkanie w łęczyńskim starostwie powiatowym przyszedł pan Marcin Wroński. Ekipa reprezentująca szkołę (7 osób, w tym ja) wraz ze szkolną panią bibliotekarką przyszła tam i słuchała z zaciekawieniem (lub też nie, nie wiem co siedzi innym w głowach :P) pytań wraz z odpowiedziami.

Tak się prezentował nasz artysta :)
Pytania były min. na temat jak wypoczywa (robi nalewki) lub, jakie uczucia towarzyszyły mu podczas pisania niektórych książek (podczas pisania "A na imię jej będzie Aniela" czuł ponoć depresję i smutek). Mimo, że nie przeczytałem żadnej z jego książek to muszę przyznać, że zaciekawił mnie do tego by to zrobić.
Dał mi także autograf :)
.
A teraz inny temat. Kupiłem sobie dzisiaj Angorę i bardzo mi się spodobała okładka:
 Uświetnia ją wiersz Wisławy Szymborskiej pt: Terrorysta, on patrzy. Wiadomo przecież co stało się w Piątek wieczorem :(
Biedni ludzie [*]
.
.
Jeśli nie spodobał ci się post. Łap na pocieszenie tego słodkiego psiaka :)
Wiem. Zdjęcie jest brzydkie :(
Edit: 0:18
Męczę sję z akcją #1DPL. Mam już ponad 300 tweetów i mam dosyć. Czas do 1 rano...