wtorek, 13 października 2015

Szarość. Piękna szarość.

Lubię szarość, zwłaszcza na jesieni. Przeszkadza mi jedynie okropny chłód, wiatr i deszcz. Może i krople wody spadające z nieba nadają uroku jesieni to mimo wszystko go nie lubię. Do świąt zostały 72 dni. Dzisiaj na lekcjach cały czas o nich myślałem i nie mogłem się skupić. Ale jakoś dałem radę. Przede mną jeszcze dwie lekcje (historia i religia), których tak szczerze nie lubię (religię to jeszcze może, ale historii w gimnazjum nie lubię, w liceum będzie fajnie bo tematy o dwudziestoleciu międzywojennym i II Wojnie światowej. To mnie na prawdę interesuje). Nie mam zielonego pojęcia o czym napisać. Zaraz skończy się przerwa i po prostu sobie poczekam na dzwonek.
Edit: 14:16
Oto mój najpopularniejszy Tweet. Dodany dzisiaj :)
Zaraz zjem obiad i wychodzę z mamą do Lidla :)  
Edit: 15:20
Mam już 40 RT. Nadal czekam, aż wyjdę z mamą -,-
Edit: 15:49
Zaraz wychodzimy :)
Edit: 17:33
Wróciliśmy. Tymczasem w Lidlu :P




Już czuć święta :D