czwartek, 15 października 2015

Filozoficzny aspekt życia

Dzisiaj na języku polskim (pierwszym) przerabialiśmy wiersze Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Może i były krótkie (mowa o "Słowiku" "Miłości" Róży" i jeszcze jednym, ale tytułu nie pamiętam). Mówiliśmy o tym, że jest mistrzynią miniatury literackiej. Po prostu jej wiersze to czysta, piękna poezja, która na pewno przypadła mi do gustu.
Na Matematyce rozwiązywałem zadanie na plusika. Wiecie, że ludzkie serce w ciągu minuty bije 72 razy :O.
Na przerwie przed drugim polskim zaczepiłem na chwilę panią od techniki i powiedziała mi, że dostałem 6 za konkurs fotograficzny. Pani niestety nie wysłała na niego prac (bo się pochorowała), ale żeby pocieszyć tych, którzy wysłali prace postawiła im właśnie szóstki.
Na drugim polskim dokończyliśmy wiersze pani Jasnorzewskiej i przeszliśmy do "Małego Księcia". Szczerze, chciałem trochę porozmawiać o tej książce, ale nie. Musieliśmy przerabiać genezę i życie autora -,-.
Na Technice robiliśmy test. Taki, na którym mogliśmy korzystać z podręcznika. Podejrzewam maksymalną liczbę punktów, chociaż był dramat :(.
I to koniec. Został niemiecki i zostały drugie zajęcia techniczne. Zaraz koniec przerwy, a ja jestem świadkiem dziwnych rzeczy w bibliotece :P
Edit: 16:21
Ach. Jak ja kocham wolność. Do 18 mogę siedzieć i nic nie robić. Dlatego życie jest takie piękne. Wejdę sobie na You Tube i pooglądam parę filmów z garnkiem kisielu na kolanach. Uwielbiam życie :)
Edit: 17:07
Edit: 19:44
Założyłem nową stronę na blogu. Będę w niej pisać wiersze.
Mój brat wrócił z Lublina i dał mi to *.*
Kupony do Subwaya, Pizza Hut i Nord Fish.

Oraz symbol próżności i bogactwa. Gazetę z Lublin Plaza...