poniedziałek, 14 września 2015

Moje wpadki.

Dzisiaj w odcinku "Szkoły" zauważyłem gimnazjalistów, którzy robili z siebie totalnych debili. Nagle przypomniały mi się wszystkie wpadki. Wszystkie! Od 1 gimnazjum po początek 3 (dobra, na razie w trzeciej klasie wpadki nie miałem, ale możliwe, że będzie).
1. Cynamon.
Na Facebooku zobaczyłem post mojej koleżanki, która z chłopakami jadła cynamon. Nabierali oni łyżkę, brali do buziu i natychmiast wypluwali. Nie mogli tego przełknąć. Potrzebowali wody. Ja zastanawiając się jak to jest, postanowiłem, że następnego dnia zrobię to samo po szkole. Publicznie.
No i to zrobiłem.
Było to paskudne uczucie. Jakbym miał zaraz zwymiotować, ale nie mogłem tego zrobić. Natychmiast pobiegłem do szkoły, do łazienki, ale mijałem wówczas panią ze świetlicy. Spytała co mi jest, a ja odpowiedziałem, że jadłem cynamon. Pani powiedziała to wychowawcy, a ja dostałem niezłe kłopoty.
2. Liście.
Na krótko. Miałem konflikt z pewnym chłopakiem. Po lekcjach często się kłóciliśmy. W końcu wkurzył mnie na tyle, że wziąłem kupkę zgniłych liści i nasypałem mu je do kaptura. Naskarżył się, a później mieliśmy kłopoty.
3. Piosenka.
Znowu ten sam kolega. Był na spacerze z dziewczyną (koleżanką) i coś tam do mnie gadał. Oczywiście na bank nie było to nic dobrego, ale już niestety nie pamiętam co mówił. Ja w odpowiedzi zaśpiewałem mu piosenkę: Happy Birthday Chuju! (Przypadkiem miał tego dnia urodziny)
4. Ucieczka do Katowic.
5 listopada ubiegłego roku przeżyłem niesamowitą przygodę. Dwa dni później miał być mecz Górnika Łęczna i Piasta Gliwice na wyjeździe. Ja nigdy nie byłem na meczu poza Łęczną, więc postanowiłem, że potajemnie wezmę pieniądze i pojadę autobusem do Katowic (bezwzględnie do Gliwic nie było). Miałem bowiem rodzinę w tym mieście (Gliwicach, nie Katowicach). Nie poinformowałem nikogo, przez co mama się zamartwiała. Wezwała policję i wychowawcę, a policja namierzyła mnie... w Sosnowcu...
Mama dowiedziała się, że pojechałem na mecz. Lekko pokrzyczała, mecz zobaczyłem (następnego dnia pojechał do mnie tata) i było 0-0.
Jak na ironię przystało teraz jest mecz Górnik Łęczna vs. Wisła Kraków. Na razie jest 1-0 dla Łęcznej!
Edit: 20:39
Łęczna wygrała 1:0