środa, 9 września 2015

Dzień w formie pamiętnika

7:43
Jestem w szkole. Zaraz chemia. Na dworze mróz, a wszystkie pierwszaki i drugaki mówią mi "cześć" przez co dziwnie się czuję. Mam nadzieję, że chemia będzie ciekawa.
8:34
Była. Mieliśmy wprowadzenie do alkoholi, które są łatwe jak węglowodory. Wywiązała się rozmowa o jedzeniu w sklepikach szkolnych. Powiedziałem: Ewa Kopacz powiedziała, że nie chce z nas zrobić grubasów, a sama jest tłusta jak wieprz. Klasa się śmiała. Ja też.
9:24
Na WOSie zrobiłem z siebie pośmiewisko...
Teraz 2 WFy.
10:13
Na WFie robiliśmy brzuszki. Wszyscy 30 sekund, a ja 15 bo mam cukrzycę. Zrobiłem 12 brzuszków. W domu robię je codziennie. Co za głupota
11:04
To już przesada. 2 godziny WFu bez pompy insulinowej, a jedyne co zrobiłem to 12 brzuszków, rozgrzewka i 2 razy odbiłem piłkę...
12:05
Fizyka była nawet ciekawa. Było coś o atomach. Teraz będzie polski.
13:04
Zaraz matma.